Rękodzieło jest moją pasją, radością, a także sposobem wyrażania siebie i przepisem na życie... Będzie mi miło, gdy zostawisz po sobie komentarz:)

środa, 7 października 2009

Rogal

Tak, tak! Mam go od ucha do ucha:) Bardzo dziękuję, że do mnie zaglądacie, zostawiacie sympatyczne dowody obecności w tym miejscu w postaci ciepłych komentarzy i jeszcze obdarowujecie mnie miłymi wyróżnieniami:) Dziękuję Kochane:) I tak, Lena zaszczyciła mnie aż czterema z nich:
od Mrouh przyleciało takie:i na koniec jeszcze od Dorotki:Rozpieszczacie mnie Kochane, nie wiem czym na to zasłużyłam... :***
Ponieważ wyróżnień jest tak dużo z czystym sumieniem wysyłam je do wszystkich dziewczyn, których blogi odwiedzam, a adresy których znajdują się w zakładce obok:) W tym z powrotem do Osób, które mnie wyróżniły:D

Edit: Dziękuję jeszcze Ani-Jednoskrzydłej za powiększenie tegoż rogala i takie oto wyróżnienie:

wtorek, 6 października 2009

Z okazji okazji

Nadarzyła się taka jedna i powstała kartka odpowiednia;)Środek był ozdobiony jedynie bardzo delikatnymi ornamentami pieczątkowymiW roli dodatków: boskie bradsy od Latarni Morskiej, skrawek papieru do decou, kalka techniczna i kolorowy karton wycinany puncherami, koronka i kwiatki Prima oraz oczywiście pieczątkowe ornamenty. Ot, wsjo;)

poniedziałek, 5 października 2009

Krótko i węzłowato

Czyli obiecane szkatułki:)
raz ...napis robiony embossingiem na gorąco i lekko podpatynowanydwa...i numer trzy

niedziela, 27 września 2009

Ślimaczę się

Tempo mam zabójcze, same przyznacie:D Jednak zaparłam się i prę do przodu;)) Fota za fotą. Dziś wakacyjnych zmagań ze scrapkami ciąg dalszy, hehe:) Kolory bliskie prawdy, choć listki przy jabłku nie były szare, a zielone. Ale nic to;) Kartki były dodatkiem do szkatułek decou i teoretycznie miały do nich nawiązywać, he:) Dlatego do wykonania dwóch pierwszych użyłam (prócz stosownych stempelków i pasmanterii) papierów do decoupage'u.
Dwie były z podziękowaniami...a jedna to skromna urodzinowa...i trzy gracje na koniec...Jak się uporam to na dniach wrzucę szkatułki, do których dodatkami były te kartki. Tylko uzbrójcie się w cierpliwość:)
Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 18 września 2009

Obiecanki cacanki

Ech, sporo czasu minęło, a zdjęć jak nie było tak nie ma... Niejedna (niejeden?;D) z Was już pewnie dawno machnęła na mnie ręką, ale jak bonie dydy nie miałam kiedy zabrać się za wstawianie fotek:(
Dziś w ramach poprawy wstawiam scrapkowy folderek na CD, który popełniłam z okazji narodzin synka naszych zaprzyjaźnionych sąsiadów (jak dobrze mieć sąsiada;D) Spędziłam nad nim dwa dni i dwie noce, bo brak mi odpowiednich urządzeń, a i wprawa w scrapowaniu niewielka, ale już niedługo to mam nadzieję nadrobić;) Pomysł z folderkiem zaczerpnięty od Agnieszki ze Scrappassion, która w scrapach jest dla mnie guru scrapowo-technicznym i skarbnicą pomysłów:) Ukłon dla Agi za to co i jak robi!
Folderek już wręczony jakiś czas temu, sprawił radość niemałą, więc i ja jestem zadowolona:) A oto on (w roli głównej papier Sassafras i ćwieki od Latarni Morskiej, które uwielbiam oraz kwiatki Primy i własnej produkcji;D):Jakby ktoś pytał to z metalowych bradsów idących po łuku jest ułożone imię Michaś;)W razie potrzeby folderek można związać po bokach, stąd odpowiednie dziurki robione genialną nitownicą Crop-a-Dile na każdej stronie...Jak widać, namiętnie używałam też zdobycznego punchera MS Doily Lace i pieczątek, a gdy brakło odpowiednich - w ruch poszły... kredki;)i jeszcze kilka kwiatków na koniec, bo choć kiczowate, to mam do nich słabość wielką:)No:)

wtorek, 1 września 2009

Po sąsiedzku

Wakacje niestety dobiegły już końca, dzieciaki poszły do szkół, przedszkoli, koniec z luźniejszym trybem dnia, zaczyna się powrót do codziennych obowiązków, codzienna bieganina... Byle nie zwariować i zbyt szybko nie stracić energii odzyskanej po lecie;)
W tym roku moje wakacje miały wymiar raczej symboliczny, wyjazd był od domu rzut beretem (może być filcowym;D) i na króciutko, ale dobre i to! Po prostu wcześniej zaszyłam się w zaciszu domowym by móc porobić trochę rzeczy, na które wcześniej czas nie pozwolił:) Już wkrótce - jak tylko uporam się ze zdjęciami - postaram się pokazać efekt moich wakacyjnych starć ze scrapkami, decou czy filcami:) Troszkę się uzbierało, nie jakaś tam wielka góra, ale widać, że nie obijałam się:D
Po powrocie z radością odkryłam, że na blogach po sąsiedzku sporo się dzieje:)
Na przykład Asia Eight otworzyła swój własny sklepik z rarytasami do scrapów:) Będą papiery, wstążki, stempelki Jej projektu:) Asiu BRAWO! Z pewnością będę zaglądać, kupować i polecać innym, bo po prostu warto:)
Z tej okazji u Eight do zdobycia cukierasy:)
To dobrze, że na rynku rękodzielniczym pojawiają się rzeczy takiej jakości, wykonane właśnie u nas:) Bo Polki potrafią! I to jak:)

czwartek, 20 sierpnia 2009

To i owo

U Mirabeel do wygrania cudeńka!
Ale nie wpisujcie się zbyt ochoczo;)
Lula Lu też ma coś ładnego:)A na My Paper Art scrapowy zawrót głowy Was czeka:)I jeszcze na dokładkę stempelki z okazji urodzin, rodem z EfinowaU Enid także słodko:)

czwartek, 30 lipca 2009

Cuda, panie!

Czyli torba bez szycia:) Niemożliwe?
A jednak;) To właśnie ogromna zaleta filcowania. Nie trzeba umieć szyć by zrobić sobie torbę, etui, kapcie czy inne cudeńko, gdzie aż się prosi by dziabnęła je igła z nitką. Połączenie wszystkich części uzyskamy poprzez odpowiednie ułożenie wełny czesankowej i filcowanie wszystkiego razem. Efekty poniżej:) Torba powstała już jakiś czas temu, pod czujnym okiem Dorotki z Poznania:) A fotek doczekała się dopiero teraz, więc teraz następuje prezentacja zmagań:)W środku ukryta jest całkiem spora kieszonka na dokumenty, portfel itp. Właśnie usiłuje się w niej schować mała potworzyca;) Kieszonka oczywiście nie jest przyszywana tylko wfilcowana.Filcowy krater. Zamiast lawy - czerwony 100% jedwab:) Plus naturalne szare loki...Jednym słowem DA SiĘ;)
Polecam, bo można naprawdę dać upust fantazji!