Rękodzieło jest moją pasją, radością, a także sposobem wyrażania siebie i przepisem na życie... Będzie mi miło, gdy zostawisz po sobie komentarz:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 maja 2013

Warsztaty filcowania - kryza

Dziś krótka fotorelacja z warsztatów filcowania kryz, czyli krótkich szaliczków. Było bardzo sympatycznie, dziewczyny napracowały się, ale było warto - zrobiły naprawdę świetne prace. Aż trudno uwierzyć, że było to ich pierwsze w życiu filcowanie, prawda?







sobota, 15 września 2012

Szal, szalik, szaliczek, kryza...

Ten post jest ostatni przed wyjazdem:) Tak, jutro wyjeżdżam. Na tydzień. Tym razem sama będę się uczyć - ikonopisania, w Bieszczadach:) Spełnia się właśnie coś, na co długo czekałam. Mam nadzieję, że przy okazji naładuję sobie baterie, bo bardzo mi tego trzeba teraz... A piękne widoki i nauka nowej dla mnie techniki z pewnością będą temu sprzyjać. 
Kolejne berety i szaliki, tudzież inne cosie, zobaczycie zatem po powrocie:) A dziś - kryza z podwójną falbaną. Lekka i zwiewna, ale bardzo ciepła. Filcowana na jedwabnym szyfonie, z merynosów australijskich, z jedwabiem czesankowym, pongee i włóczką fantazyjną. Do zobaczenia!:)







P.S.
Ze względu na wyjazd w dniach 17.09-22.09 pracownia przy Szczytnickiej 43 będzie nieczynna. Wysyłka zamówionych w tym czasie towarów w sklepie internetowym nastąpi niezwłocznie po powrocie.

wtorek, 3 lipca 2012

czwartek, 28 czerwca 2012

Fiolety filcowe

Kryzy filcowane na jedwabiu, z merynosów australijskich. Bardzo podobne, a jednak inne... Znowu rządzą fiolety;)




wtorek, 3 kwietnia 2012

Blue Lagoon

Chyba z tęsknoty za latem powstała taka oto kryza:




Kryza wykonana techniką nuno, na farbowanej ręcznie gazie (Małgosiu - dziękuję:*), wełniane loki, ozdobna włóczka, jedwab czesankowy, bambus, merynosy - tym razem nowozelandzkie - i... shibori:)
Ach, zapomniałam jeszcze o własnoręcznie przędzonej wełence jako dodatku;))

wtorek, 20 marca 2012

Filcowa kryza

Dawno Wam kryz nie pokazywałam;) Powstało ich trochę, więc pomęczę Was nimi w najbliższych dniach:D Jest to chyba jedna z najcieńszych rzeczy jaką ufilcowałam. Zdjęcia tego absolutnie nie oddają, ale kryza jest zwiewna i lekka jak piórko. Serio, serio;) No i znowu w użyciu fioletowe i turkusowe merynosy australijskie plus jedwabny szyfon, wełniane kuleczki, loki i jedwabna czesanka. I jeszcze ździebko koralików na końcach. Powędrował imieninowo do mamy... Przyjęcie było entuzjastyczne;)





poniedziałek, 19 marca 2012

Shibori

Muszę przyznać, że filcowanie to coś, co najbardziej z rękodzieła uwielbiam robić:) Nie dość, że codziennie patrząc na niesamowite kolory wełny, która mnie w mojej niewielkiej pracowni otacza, stosuję sobie koloroterapię;), to w dodatku praca z nią fantastycznie relaksuje i pobudza wyobraźnię. Wełna jest tak plastyczna, że można z niej stworzyć niemal wszystko. Daje taki ogrom możliwości, że chyba życia mi nie wystarczy by zgłębić wszystkie techniki;)

Zawsze intrygowało mnie tworzenie wszelkiej maści tekstur i faktur, dlatego z tym większą radością odkryłam shibori, które w filcowaniu otworzyło przede mną kolejną furtkę w magicznym świecie wełny. Czym jest shibori? Shibori jest japońską techniką farbowania tkanin oraz uzyskiwania rozmaitych faktur czy struktur, dzięki odpowiednim wiązaniom, owijaniu, wycinaniu czy przeszyciom. W filcowaniu używa się tych sposobów podczas pracy z wełną, a efekty są naprawdę zaskakujące.

Moje pierwsze próby nie są może zbyt imponujące, ale już wiem, że jest to temat, który będę drążyć;) Jako że na topie ostatnio u mnie kryzy, to właśnie na kryzie postanowiłam wypróbować swych sił. Tak oto krótki szaliczek z falbanką, zrobiony z merynosów australijskich filcowanych na jedwabnym szyfonie, z lokami i czesanką jedwabną, pokrył się pierwszymi, nieśmiałymi bąbelkami:)






sobota, 17 marca 2012

Filcowy gothic?

Swego czasu powstał taki oto komplet: filcowana na jedwabiu kryza z falbaną i kapelusz. Wełna to merynosy australijskie (dostępne tutaj), reszta to czarna koronka, cekiny, koraliki i loki owcy norweskiej. Wyszło lekko gotycko - takie skojarzenia miałam zwłaszcza przy kryzie. Jak Wam się podoba?