Rękodzieło jest moją pasją, radością, a także sposobem wyrażania siebie i przepisem na życie... Będzie mi miło, gdy zostawisz po sobie komentarz:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poncho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poncho. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2013

Poncho

Dziś w końcu powiew nowości;) Tym razem nieco większa forma, czyli filcowane poncho z asymetrycznym kołnierzem. Główną rolę (oprócz uroczej Justynki - dziękuję kochana!) grają merynosy australijskie z bardzo dużą ilością jedwabiu... Typowe nuno;)







wtorek, 19 kwietnia 2011

Poncho

Chwil parę temu miałam przyjemność gościć w swojej pracowni cudowną, niezwykle utalentowaną osobę: Gosię Motas. Małgosia pięknie szyje i kapitalnie filcuje. W dodatku, za co jestem Jej ogromnie wdzięczna, zechciała podzielić się ze mną swoją wiedzą:) Owocem tego spotkania było poncho, a właściwie dwa. Duże wyzwanie, jeśli chodzi o mnie, lecz pod Gosi opieką poszło jak z płatka. Powstała praca, moje pierwsze duże nuno, która jest dla mnie ważna, z wielu powodów... W użyciu przeróżne materiały: ręcznie farbowane przez Małgosię silk lapsy i szyfony (Małgoś, dziękuję raz jeszcze!), kolorowe loki i szaliki z jedwabiu oraz jedwabna czesanka. Baza z szyfonowego szala, wełna z merynosów australijskich. Jednym słowem szlachetne materiały. Do tego trochę opalizujących koralików, którym nie mogłam i nie chciałam się oprzeć i oto ono:




Szkoda tylko, że zdjęcia słabe...:( Ale to nie jest moje ostatnie słowo. Poncho jest moje, więc będę się starać o lepsze fotki;)