Czyli rękawiczki bez palców, filcem malowane. Mnie się kojarzą z morskim potworem;)) W roli głównej merynosy australijskie i jedwab oraz włóczka fantazyjna. Niby nic takiego, a bardzo efektowny dodatek:) Polecam wszystkim zmarzluchom!
Rękodzieło jest moją pasją, radością, a także sposobem wyrażania siebie i przepisem na życie... Będzie mi miło, gdy zostawisz po sobie komentarz:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 września 2012
sobota, 15 stycznia 2011
Filcem w zimie ocieplanie
Czyli mitenki, sztulpy lub po prostu rękawiczki bez palców. W sam raz do jazdy autem czy na dwór. Mogą również być efektownym dodatkiem i ozdobą dłoni. Dziś pokażę te, które poleciały do pewnej kochanej Osóbki, bo moje muszą poczekać na fotki:) Zrobione z wełny południowoamerykańskiej z lokami i jedwabiem, wełny położyłam tylko 2 warstwy by nie były jak gips na dłoni;) Dodatkowo naszyłam koraliki i oto są:) Kolory takie jak lubi Właścicielka.
Tak wygląda wierzch...
Tak spód (oczywiście bez koralików, bo byłoby niewygodnie)...Tak na dłoni...
A to już mega zbliżenie;)
Postaram się szybko zrobić zdjęcie moich mitenek;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










