Rękodzieło jest moją pasją, radością, a także sposobem wyrażania siebie i przepisem na życie... Będzie mi miło, gdy zostawisz po sobie komentarz:)

piątek, 29 marca 2013

Wielkanocnie

Dziś chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich Czytelników bloga i Klientów z okazji zbliżającej się Wielkanocy. Spędźcie te święta spokojnie, w zdrowiu, wśród bliskich Wam osób. Niech będzie to dobry moment na wyciszenie, zatrzymanie się choć na chwilę w codziennym pędzie i na refleksję nad tym co naprawdę ważne. Wesołych Świąt!


A w związku ze świętami pracownia Manualnie.pl w dniach 29.03-2.04 będzie nieczynna. 
Do zobaczenia po świętach:)

czwartek, 31 stycznia 2013

Drobiazgi

Robię sobie przegląd zdjęć i natknęłam się na drobiazgi decou, które robiłam jakiś czas temu dla pewnej pani, która bardzo lubi styl francuski. Zgodnie z życzeniem powstał więc domek dla ptaszków i dwa obrazki. Wszystko rozbielone, z przecierkami i starymi grafikami...

środa, 23 stycznia 2013

wtorek, 22 stycznia 2013

Nowe warsztaty w Manualnie.pl

Witam wszystkich serdecznie w tym nowym - już nie takim nowym - roku:) A jako, że rok nowy to i warsztaty w pracowni nowe;) Serdecznie zapraszam wszystkich chętnych na:
Małe warsztaty rękodzielnicze w Manualnie.pl
Jest to propozycja dla tych, którzy chętnie by coś własnoręcznie stworzyli, ale nie mają czasu by przyjść na 4-5h warsztaty. Pierwsze takie spotkanie planowane jest tuż przed Walentynkami, 11.02.2013 roku, i jak to na Walentynki przystało, zrobimy dekupażowe serduszka. Warsztaty będą trwały około 2h, a ich koszt to 65zł/os. Przy okazji w zakładce TERMINARZ znajdziecie bardzo wyczekiwany aktualny harmonogram wszystkich zajęć, jakie zaplanowałam dla Was na najbliższy miesiąc;)
Poza tym zapraszam Was serdecznie na darmowe pokazy do mojej pracowni. Pokazy odbywać się będą tak jak do tej pory, czyli co dwa tygodnie, ale zawsze będą to czwartki o godzinie 17:00. Najbliższe takie spotkanie jest już 31.01.2013 roku o godz. 17:00. 
Zapraszam!:)
http://manualnie.blogspot.com/

środa, 17 października 2012

Kurs szycia

W zeszły wtorek w pracowni Manualnie.pl odbyły się pierwsze zajęcia z szycia etui na e-booka, które poprowadziła kapitalnie szyjąca Aga, w świecie blogowym zwana Stefą bądź Stefcią. Można by przypuszczać, że Stefa urodziła się z maszyną, bo to co na niej wyrabia ewidentnie o tym świadczy. Swoją pasją zarażała na wtorkowym spotkaniu Olgę, która pod czujnym okiem mistrzyni igły uszyła swój pierwszy e-bookowy pokrowiec. Było kolorowo, z entuzjazmem, w sympatycznej atmosferze. Zobaczcie sami:)




  Drobne poprawki:





 Stefa pokazuje jak zabrać się za przyszycie gumek w odpowiednich miejscach:





 Praca Olgi:
 Tak wygląda pokrowiec w środku:
 Tu praca Olgi i Stefci:
 I obie wraz z zawartością:)
I teraz można spokojnie sobie poczytać:)

piątek, 28 września 2012

Ikona

Jak pisałam, zeszły tydzień spędziłam na nauce pisania ikon w Bieszczadach. Pojechałam tam razem z Małgosią, dzięki której te warsztaty w ogóle doszły do skutku:) Małgosia jest kapitalnym kompanem, więc czas wspólnie spędzony był dla mnie czystą przyjemnością i balsamem dla duszy. A na warsztatach było jak w tym kawale - trochę straszno, trochę śmieszno, ale generalnie jesteśmy bardzo zadowolone z wyjazdu i muszę przyznać, że ikonopisanie to niezwykła sztuka. Trudna, żmudna, dla cierpliwych i... pokornych.  Niezwykłe przeżycie. Podoba mi się to, przyciąga mnie, rozbudza głód wiedzy. Czy podołam by to rozwijać? Nie wiem. Ale będę jeszcze próbować. Jest to wyzwanie. Na pewno wielu rzeczy muszę się po prostu nauczyć, dowiedzieć, przeczytać, "poćwiczyć", rozrysować się, rozmalować. To była moja pierwsza próba malowania farbami postaci, więc zdaję sobie sprawę ze swoich braków i niedociągnięć technicznych. O samych ikonach wiem tyle co nic, więc ktoś może pomyśleć, że jestem po prostu ignorantem, co się nie bał...;) Ale mam nadzieję, że nadrobię, choć jawi się to jak czubek góry lodowej, ledwie liźnięty:) Wprawne oko wyłapie zapewne w tej pierwszej pracy masę błędów, choć i tak mam nadzieję, że w ogólnym rozrachunku nie jest chyba tak źle. Udało mi się w końcu uporać ze zdjęciami z wyjazdu, więc pokażę Wam, gdzie byłam i co zrobiłam;)
Na początek kilka zdjęć z Łopienki koło Cisnej...





 Pracownia i galeria Pani Jadwigi Denisiuk:








 Praca nad ikoną trwała 5 dni (ale deski dostałyśmy już odpowiednio przygotowane), średnio po 11-12h dziennie... Fotki ze mną w akcie twórczym wykonała Małgosia - dziękuję Kochana:)


Skończona podmalówka

Szkic na podmalówce i pierwsze cienie

Laserunki z bieli cynkowej, poprawione złocenia szlagmetalem i pierwsze podejście do wycieniowania szaty

 W tak zwanym międzyczasie, gdy pierwsza ikona dosychała, zabrałam się za podmalówkę i złocenia drugiej ikony...
 Partie ochry...


Wydobywanie szczegółów i laserunki z różu angielskiego

W oczekiwaniu na szelakowanie...

i efekt końcowy mojej nauki: replika ikony Matki Boskiej Włodzimierskiej, z XIIw., tempera żółtkowa, deska bukowa:
 i pierwowzór

I na koniec kilka zdjęć z górkami, którymi tym razem nie zdążyłam się nacieszyć z braku czasu...




A teraz medal dla wytrwałych, którzy doczytali do końca;) Pozdrawiam Was serdecznie!:)