Rękodzieło jest moją pasją, radością, a także sposobem wyrażania siebie i przepisem na życie... Będzie mi miło, gdy zostawisz po sobie komentarz:)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Filcowe kapciuszki na zimne nóżki

Czyli baleriny z ogonkiem;) Nie ma potrzeby by snuć o nich opowieści dziwnej treści, niech zdjęcia mówią same za siebie, ha:D






Małgosiu - dziękuję za wspaniale spędzony czas:*

11 komentarzy:

  1. Cudowne, w sam raz na zimne wieczory i ranki, które już tuż tuż... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale odjazdowe buciki jak dla elfa pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu kapciuchy są fantastycznie fenomenalne Bardzo mi się podobają kolorki Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń